Peptydy i kwas hialuronowy często występują razem w serum do twarzy, kremach nawilżających i innych formulacjach kosmetycznych. Są to jednak chemicznie odmienne składniki, które mogą pełnić różne funkcje w gotowym produkcie. Kwas hialuronowy jest wiążącym wodę polimerem węglowodanowym, natomiast peptydy składają się z aminokwasów połączonych wiązaniami peptydowymi. Efekty przypisywane konkretnemu peptydowi kosmetycznemu zależą między innymi od jego dokładnej sekwencji aminokwasowej, modyfikacji chemicznych, stężenia, stabilności, sposobu dostarczania oraz formulacji, w której się znajduje.
Łączenie peptydów z kwasem hialuronowym może więc być racjonalnym rozwiązaniem formulacyjnym, szczególnie gdy celem jest nawilżenie oraz wpływ na wygląd skóry. Sama obecność obu kategorii składników w jednym produkcie nie dowodzi jednak, że ich połączenie stymuluje produkcję kolagenu, transportuje peptydy głębiej w skórę, trwale przebudowuje tkanki czy zmniejsza zmarszczki skuteczniej niż każdy z tych składników oceniany w odpowiednim porównaniu.
Badania dotyczące peptydów i kwasu hialuronowego obejmują również bardzo różne rodzaje interwencji. Niektóre dotyczą tradycyjnych serum lub kremów stosowanych miejscowo, inne oceniają wieloetapowe schematy pielęgnacyjne, a jeszcze inne wykorzystują specjalnie zaprojektowane systemy dostarczania lub plastry mikroigłowe zawierające kwas hialuronowy. Tych sposobów ekspozycji nie należy traktować jako równoważnych.
Na przykład badanie, w którym uczestnicy stosują serum z kwasem hialuronowym razem z kremem bogatym w peptydy, ocenia właśnie ten konkretny schemat. [1] Nie stanowi ono automatycznie dowodu dotyczącego każdego dostępnego na rynku serum określanego jako „multi-peptide + HA”.
Dlatego przy interpretowaniu twierdzeń dotyczących produktów łączonych kluczowe jest zrozumienie, co wnosi każdy składnik, w jaki sposób mierzy się nawilżenie i wygląd zmarszczek oraz jakie wnioski rzeczywiście można wyciągnąć z określonego projektu badania.
Peptydy a kwas hialuronowy
Dwa różne rodzaje cząsteczek
Peptyd składa się z reszt aminokwasowych połączonych wiązaniami peptydowymi. Zmiana nawet części sekwencji aminokwasowej może wpływać na właściwości chemiczne i zachowanie biologiczne cząsteczki. Modyfikacje chemiczne, w tym przyłączanie grup lipidowych lub innych struktur molekularnych, mogą dodatkowo zmieniać takie właściwości jak stabilność czy zachowanie w formulacji.
Dlatego określenie „peptyd” opisuje szeroką kategorię cząsteczek, a nie jeden standaryzowany składnik kosmetyczny.
Na przykład badanie z udziałem ludzi dotyczące palmitylowanego pentapeptydu w preparacie nawilżającym dostarcza danych odnoszących się do tego konkretnego peptydu i formulacji, w której został przebadany. [2] Nie dowodzi, że każdy inny peptyd będzie powodował identyczny efekt tylko dlatego, że również należy do rodziny peptydów.
Kwas hialuronowy, znany również jako hialuronian, należy do zupełnie innej klasy chemicznej. Jest polisacharydem zbudowanym z powtarzających się jednostek cukrowych, a nie z aminokwasów.
Sam kwas hialuronowy również nie występuje w kosmetykach jako jeden, zawsze identyczny materiał.
Jego masa cząsteczkowa może znacząco się różnić, a procesy chemiczne mogą prowadzić do powstawania materiałów o różnych właściwościach. Hialuronian sodu jest formą soli często spotykaną na listach składników kosmetycznych, natomiast formy hydrolizowane i usieciowane wprowadzają kolejne różnice w strukturze oraz zachowaniu.
Kontrolowane badania porównujące kwas hialuronowy o różnej masie cząsteczkowej pokazują, dlaczego dokładna charakterystyka materiału ma znaczenie. [3]
Dla osoby porównującej produkty praktyczny wniosek jest prosty: twierdzenie dotyczące peptydu powinno w miarę możliwości wskazywać konkretny peptyd oraz odnoszące się do niego dowody, natomiast twierdzenie dotyczące HA powinno uwzględniać rodzaj zastosowanego kwasu hialuronowego oraz formulację, w której się znajduje.
Sama nazwa żadnego z tych składników nie mówi nam jeszcze o stężeniu, stabilności, sposobie dostarczania, tolerancji ani skuteczności klinicznej gotowego produktu.
Czy kwas hialuronowy pomaga peptydom przenikać przez skórę?
Kwasu hialuronowego nie należy automatycznie przedstawiać jako uniwersalnego nośnika transportującego każdy obecny w formule peptyd przez barierę skórną.
Dostarczanie substancji przez skórę jest znacznie bardziej złożonym procesem.
W jednym z badań eksperymentalnych dotyczących transportu związanego z HA zaobserwowane efekty zależały między innymi od masy cząsteczkowej kwasu hialuronowego oraz tego, czy bariera skórna była nienaruszona czy uszkodzona. [4] Co ważne, transportowaną substancją modelową była albumina surowicy bydlęcej, czyli białko, a nie typowy peptyd kosmetyczny.
Badanie pokazuje więc, że transport związany z HA może zależeć od właściwości cząsteczkowych i stanu bariery skórnej.
Nie dowodzi jednak znacznie szerszego twierdzenia, że dodanie kwasu hialuronowego do dowolnego serum peptydowego automatycznie przenosi peptyd do żywych warstw skóry.
Inne badanie podeszło do zagadnienia transportu z przeciwnej strony. Naukowcy opracowali specjalnie zaprojektowany system nośnikowy wykorzystujący peptyd SPACE do dostarczania kwasu hialuronowego. [5] Była to wyspecjalizowana technologia dostarczania oceniana w eksperymentach na skórze i w modelu zwierzęcym, a nie standardowe badanie kliniczne serum do twarzy.
To ważne rozróżnienie.
Specjalnie zaprojektowany system peptydowy mający zmieniać transport substancji nie może być traktowany jako dowód, że zwykły kosmetyk zawierający jednocześnie HA i peptyd zachowuje się w ten sam sposób.
Współwystępowanie składników w formulacji i udowodnione dostarczanie ich do skóry to dwa odrębne twierdzenia naukowe.
Nawilżenie i działanie na powierzchni skóry
Co może zapewnić nawilżenie powierzchni skóry?
Formulacje zawierające kwas hialuronowy mogą wpływać na właściwości związane z wodą w zewnętrznych warstwach skóry oraz przyczyniać się do tworzenia filmu na jej powierzchni. Efekty te mogą sprawiać, że skóra wydaje się bardziej miękka i gładka, a drobne linie powierzchniowe stają się mniej widoczne.
Są to istotne efekty kosmetyczne.
Nie trzeba przedstawiać ich jako trwałej przebudowy strukturalnej, aby uznać je za wartościowe.
Jednocześnie nawilżenia powierzchni skóry nie należy utożsamiać z dowodem powstawania nowego kolagenu w skórze właściwej. Drobna linia może chwilowo stać się mniej widoczna dzięki lepszemu nawodnieniu zewnętrznych warstw skóry bez jakiegokolwiek dowodu, że głębsza tkanka została trwale przebudowana.
W sześciotygodniowym badaniu obejmującym 40 kobiet oceniano miejscowo stosowane serum z HA. Odnotowano wzrost nawilżenia mierzonego instrumentalnie oraz poprawę wybranych parametrów wyglądu skóry. [6] Uczestniczki stosowały również krem przeciwsłoneczny, a w abstrakcie publikacji nie opisano grupy kontrolnej otrzymującej samo podłoże.
Badanie dostarcza więc informacji dotyczących obserwowanego schematu pielęgnacji i przebiegu zmian w czasie, ale daje mniejszą pewność co do tego, jaka część poprawy wynikała konkretnie z HA, a jaka z całej formulacji serum, dodatkowej pielęgnacji lub innych czynników.
Równie ostrożnie należy interpretować określenia takie jak „natychmiastowy” czy „długotrwały”.
Pomiar instrumentalny wykonany krótko po aplikacji serum może rejestrować natychmiastowe nawilżenie powierzchni i działanie filmu tworzącego się na skórze. Pomiar wykonany po kilku tygodniach regularnego stosowania odpowiada na inne pytanie.
Żaden z tych pomiarów sam w sobie nie określa, jak długo efekt utrzymuje się po zaprzestaniu stosowania produktu.
Wykazanie trwałości wymagałoby odpowiednio zaplanowanego okresu obserwacji lub fazy odstawienia, podczas której pomiary byłyby wykonywane po zakończeniu stosowania produktu w warunkach umożliwiających wiarygodne porównanie.
Masa cząsteczkowa ma znaczenie, ale nie tworzy uniwersalnego rankingu
Masa cząsteczkowa kwasu hialuronowego może wpływać na jego właściwości fizyczne i zachowanie w formulacji, dlatego wielkość cząsteczki jest naukowo istotna.
Nie należy jednak sprowadzać tego zagadnienia do prostej zasady, że im mniejsza cząsteczka HA, tym lepiej.
W kontrolowanym badaniu obejmującym 76 kobiet porównano kremy zawierające preparaty HA o różnej masie cząsteczkowej z podłożem nakładanym na przeciwległy obszar wokół oka. [3] Formulacje zawierające HA poprawiały nawilżenie i elastyczność, natomiast istotną poprawę głębokości zmarszczek opisano dla określonych preparatów o niższej masie cząsteczkowej.
Wyniki te wspierają wniosek, że właściwości materiału mogą wpływać na konkretne mierzone efekty.
Nie oznaczają jednak, że preparat HA o najmniejszej dostępnej masie cząsteczkowej będzie zawsze najlepszy dla każdej formulacji, miejsca na skórze czy populacji.
W innym randomizowanym badaniu obejmującym 36 starszych osób z suchą skórą porównano HA o niskiej masie cząsteczkowej, HA o wysokiej masie cząsteczkowej oraz podłoże stosowane na różnych obszarach nóg. [7]
Preparat o niskiej masie cząsteczkowej osiągał lepsze wyniki w zakresie pojemności elektrycznej skóry, będącej pomiarem związanym z nawilżeniem. Nie stwierdzono jednak istotnych różnic pomiędzy grupami w zakresie TEWL ani ocenianych objawów.
Jest to szczególnie pouczający przykład, ponieważ pokazuje, że jedna formulacja może osiągać lepszy wynik dla konkretnego parametru bez wykazania przewagi we wszystkich pozostałych pomiarach.
Masa cząsteczkowa ma więc znaczenie, ale należy ją interpretować w odniesieniu do konkretnej formulacji oraz badanego efektu.
Nawilżenie nie jest tym samym co ograniczenie utraty wody
Pomiary nawilżenia i przeznaskórkowej utraty wody są czasami omawiane razem, jednak opisują różne właściwości skóry.
Techniki takie jak pomiar pojemności elektrycznej czy korneometria pozwalają szacować właściwości związane z zawartością wody w zewnętrznych warstwach skóry.
Przeznaskórkowa utrata wody, czyli TEWL, określa ilość wody przechodzącej przez skórę do otaczającego środowiska w określonych warunkach pomiarowych.
Preparat nawilżający może poprawić wyniki dotyczące nawodnienia skóry bez wywołania statystycznie wykrywalnej zmiany TEWL.
Dobrym przykładem jest wspomniane randomizowane badanie HA u osób z suchą skórą. Preparat o niskiej masie cząsteczkowej osiągał lepsze wyniki w pomiarze związanym z nawilżeniem, ale przewaga ta nie przełożyła się na istotną różnicę między grupami w zakresie TEWL. [7]
Rozróżnienie to jest szczególnie ważne przy ocenie określenia „wsparcie bariery skórnej”.
Wyższy poziom nawilżenia może mieć znaczenie dla komfortu, miękkości i wyglądu powierzchni skóry, ale nie powinien być automatycznie przedstawiany jako dowód pełnej naprawy bariery, jeśli odpowiednie parametry związane z funkcjonowaniem bariery tego nie potwierdzają.
Obowiązuje również zależność odwrotna.
Zmiana TEWL nie dowodzi, że peptyd przeniknął do żywych warstw skóry, aktywował konkretny szlak sygnałowy czy zwiększył syntezę kolagenu.
Różne pomiary odpowiadają na różne pytania.
Serum wieloskładnikowe
Co naprawdę oznacza „multi-peptide + HA”?
Określenie „multi-peptide + HA” zazwyczaj informuje konsumenta, że formulacja zawiera więcej niż jeden składnik peptydowy wraz z kwasem hialuronowym lub innym materiałem należącym do grupy hialuronianów.
Nie jest to standaryzowana kategoria naukowa ani skala siły działania.
Dwa produkty wykorzystujące niemal identyczne określenia na etykiecie mogą zawierać zupełnie inne sekwencje peptydowe, różne masy cząsteczkowe lub pochodne HA, odmienne stężenia peptydów oraz bardzo różne składniki pomocnicze.
Mogą również różnić się systemem dostarczania.
Samo określenie „multi-peptide + HA” nie wskazuje więc, który składnik odpowiadałby za ewentualny zmierzony efekt.
Naukowo użyteczny opis produktu powinien możliwie dokładnie identyfikować gotową formulację, określać oczekiwany efekt kosmetyczny oraz rozróżniać dowody uzyskane dla kompletnego produktu od danych dotyczących poszczególnych składników.
Liczba peptydów w formulacji nie zastępuje porównawczego badania klinicznego.
Podobnie oddzielnych badań dotyczących kilku poszczególnych składników nie można po prostu zsumować matematycznie lub koncepcyjnie, aby przewidzieć wielkość efektu gotowego produktu.
Bezpośrednie dane dotyczące połączonego schematu pielęgnacyjnego
W 12-tygodniowym badaniu oceniano serum na bazie kwasu hialuronowego stosowane razem z kremem bogatym w peptydy u osób z cechami fotouszkodzenia skóry twarzy i szyi. Badanie ukończyło 17 uczestników. Naukowcy opisali poprawę kilku parametrów związanych z wyglądem skóry oraz korzystną tolerancję, a także brak działań niepożądanych przypisanych badanym produktom. [1]
Jest to bezpośrednio istotny dowód dotyczący schematu stosowanego dokładnie w taki sposób, jak w badaniu.
Projekt badania nakłada jednak istotne ograniczenia na możliwość przypisania efektu poszczególnym składnikom.
Bez oddzielnych grup stosujących samo serum z HA, sam krem bogaty w peptydy oraz odpowiedni produkt kontrolny nie można ustalić, czy połączenie działało lepiej niż każdy z produktów stosowany oddzielnie.
Nie można również stwierdzić, że za konkretną obserwowaną zmianę odpowiadał jeden określony peptyd.
To podstawowa różnica między wykazaniem, że stosowanie całego schematu wiązało się z poprawą, a udowodnieniem, że jeden z jego składników zapewniał dodatkową korzyść.
Niewielka liczebność badania ma również znaczenie dla interpretacji tolerancji. Brak zgłoszonych działań niepożądanych związanych z produktem w takiej grupie jest użyteczną informacją, ale nie pozwala wykluczyć rzadkich reakcji, które mogłyby pojawić się w znacznie większej populacji.
Silniejsze badanie dodatkowego składnika powinno utrzymywać bazową formulację możliwie niezmienioną, modyfikując przede wszystkim składnik będący przedmiotem analizy.
Jeszcze silniejsze twierdzenie dotyczące synergii wymagałoby projektu eksperymentalnego i analizy pozwalającej wykazać, że połączenie daje efekt większy niż odpowiednio zdefiniowane oczekiwanie wynikające z działania poszczególnych składników.
Same korzystne wyniki przed i po zastosowaniu produktu nie mogą potwierdzić żadnego z tych twierdzeń.
Co pokazują biopsje, a czego nie mogą udowodnić?
Niektóre badania produktów wieloskładnikowych analizowały oprócz wyglądu skóry również markery biologiczne.
W wieloośrodkowym badaniu oceniano przez osiem tygodni serum z HA zawierające peptydy. Badacze opisali obserwacje kliniczne oraz pobrali biopsje od siedmiu uczestników. W tej niewielkiej podgrupie zwiększoną ekspresję CD44 w barwieniu odnotowano u sześciu osób, wraz z poprawą parametrów dotyczących elastoz słonecznych. [8]
Wyniki te są bardziej biologicznie specyficzne niż ankieta satysfakcji, ale nadal wymagają precyzyjnej interpretacji.
CD44 jest receptorem związanym z biologią kwasu hialuronowego. Zwiększone barwienie CD44 nie jest jednak tym samym co bezpośrednie wykazanie zwiększonej syntezy nowego kwasu hialuronowego.
Nie dowodzi również samodzielnie, że za zmianę odpowiadał peptyd.
Grupa, w której wykonano biopsje, była bardzo mała, a całe badanie miało charakter otwarty. Bez odpowiedniej kontroli pozwalającej wyodrębnić działanie poszczególnych składników związek przyczynowy pozostaje niepewny.
Najbardziej uzasadniony wniosek brzmi więc, że badana formulacja przyniosła biologicznie interesujące wyniki wymagające dalszych badań.
Znacznie mocniejsze i niepoparte tym badaniem byłoby stwierdzenie, że wszystkie serum łączące HA i peptydy regenerują lub odbudowują skórę.
Gdy sposób dostarczania zmienia pytanie badawcze
Sposób, w jaki składnik kosmetyczny lub materiał badawczy dociera do skóry, może być równie istotny jak sama lista składników.
W randomizowanym badaniu kontrolowanym oceniano mikroigłowe plastry z usieciowanego kwasu hialuronowego, zawierające acetyl hexapeptide-8 albo naskórkowy czynnik wzrostu. Badanie ukończyło 50 uczestników, a plastry z dodatkowymi składnikami aktywnymi powodowały większą poprawę wybranych parametrów zmarszczek niż plaster bazowy w warunkach tego badania. [9]
Stanowi to dowód dotyczący konkretnej platformy mikroigłowej.
Nie należy bezpośrednio przenosić go na tradycyjne serum stosowane powierzchniowo.
Mikroigły fizycznie zmieniają środowisko dostarczania i mogą tworzyć warunki ekspozycji, których zwykła aplikacja na powierzchnię nienaruszonej skóry nie odtwarza.
Producent klasycznego serum nie może więc po prostu przenieść wyników badania mikroigłowego tylko dlatego, że jego produkt również zawiera kwas hialuronowy i peptyd.
Droga dostarczania, konstrukcja urządzenia, formulacja oraz charakter ekspozycji są integralnymi elementami badanej interwencji.
Nie są to drugorzędne szczegóły techniczne.
Pomiar nawilżenia a ocena wyglądu zmarszczek
Co oznaczają najważniejsze punkty końcowe?
Różne metody badania skóry dostarczają różnych informacji i żaden pojedynczy parametr nie opisuje wszystkich aspektów wyglądu ani biologii skóry.
Pomiary pojemności elektrycznej lub korneometria pomagają oceniać właściwości związane z zawartością wody w zewnętrznych warstwach skóry. Same w sobie nie wykazują jednak powstawania nowego kolagenu, penetracji peptydu ani trwałej przebudowy strukturalnej.
TEWL pozwala ocenić utratę wody przez skórę w kontrolowanych warunkach, ale sam wynik nie wskazuje, który składnik formulacji odpowiadał za zaobserwowaną zmianę.
Kliniczna ocena zmarszczek może określać ich widoczne nasilenie według ustalonej skali, lecz nie identyfikuje automatycznie mechanizmu molekularnego odpowiadającego za różnicę.
Obrazowanie powierzchni skóry lub profilometria mogą analizować kształt powierzchni, szorstkość czy wymiary linii, ale nie wykazują same w sobie, czy poprawa utrzyma się po zakończeniu stosowania produktu.
Ocena uczestnika dostarcza informacji dotyczących odczuwanej miękkości, komfortu czy wyglądu, ale nie zastępuje zaślepionej obiektywnej oceny skuteczności.
Biopsje i markery tkankowe pozwalają natomiast analizować wybrane właściwości biologiczne pobranej tkanki, lecz bez odpowiednich kontroli nie dowodzą korzyści dla całej twarzy ani działania konkretnego składnika.
Pomiary te mogą się wzajemnie uzupełniać, ale nie powinny być stosowane zamiennie.
Badania HA dobrze to ilustrują. Pomiary nawilżenia, oceny zmarszczek i markery tkankowe mogą opisywać różne aspekty odpowiedzi skóry. [3][7][8]
Lepsza interpretacja pokazuje, w jaki sposób poszczególne wyniki się uzupełniają, zamiast zastępować je jednym szerokim określeniem, takim jak „odmłodzenie skóry”.
Dlaczego fotografie wymagają odpowiedniej kontroli?
Dokumentacja fotograficzna może być użyteczna w badaniach pielęgnacji skóry, ale sposób wykonywania zdjęć powinien być standaryzowany.
Oświetlenie, odległość aparatu, kąt, mimika twarzy, pozycja głowy i obróbka obrazu mogą wpływać na to, jak widoczne są zmarszczki, cienie i tekstura skóry.
Przekonujące zdjęcie „przed i po” może dokumentować widoczną różnicę, ale samo nie pozwala określić, który składnik ją spowodował.
W przypadku formulacji wieloskładnikowych silniejsze dowody obejmują więc odpowiednie grupy kontrolne, ujednoliconą pielęgnację towarzyszącą oraz, jeśli jest to możliwe, zaślepioną ocenę.
Podawanie wielkości obserwowanej różnicy wraz z jej niepewnością jest również bardziej informacyjne niż samo stwierdzenie, że wynik osiągnął istotność statystyczną.
Bardzo niewielka różnica może czasami być statystycznie istotna, a jednocześnie trudna do zauważenia przez uczestników lub niezależnych obserwatorów.
Wykrywalność statystyczna i widoczne znaczenie efektu nie zawsze są tym samym.
Twierdzenia o zmianach strukturalnych wymagają dowodów strukturalnych
Stwierdzenie „skóra wygląda na bardziej wypełnioną” nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem „skóra odbudowała swoje strukturalne podparcie”.
Pierwsze twierdzenie można zasadnie badać poprzez pomiary nawilżenia, obrazowanie powierzchni skóry czy ocenę wyglądu.
Drugie wymaga dowodów odnoszących się do konkretnej deklarowanej zmiany strukturalnej, odpowiedniego czasu obserwacji oraz projektu badania umożliwiającego przypisanie efektu określonej przyczynie.
Samo nawilżenie nie wypełnia tej luki dowodowej.
Nawet pomiary wykonywane na poziomie tkankowym muszą być interpretowane zgodnie z tym, co rzeczywiście mierzą.
Dobrym przykładem są wyniki dotyczące CD44. [8] Zwiększona ekspresja biologicznie istotnego receptora w barwieniu jest interesującą obserwacją naukową, ale bezpośrednie przekształcenie jej w szerokie twierdzenie o regeneracji skóry właściwej wykraczałoby poza zakres samego pomiaru.
Opis naukowy powinien więc nazywać rzeczywiście zmierzony parametr zamiast zastępować go szerszą interpretacją marketingową.
Ograniczenia dowodów i formulacji
Formulacja i badana populacja określają zakres zastosowania wyników
Znaczenie badania kosmetycznego zależy między innymi od tego, jak bardzo badana populacja, miejsce na ciele, formulacja i metoda przypominają produkt i sposób stosowania, o których chcemy wyciągać wnioski.
Dane uzyskane na suchej skórze podudzi u starszych osób mogą dostarczać wartościowych informacji o nawilżeniu, ale nie są automatycznie równoważne z badaniem serum peptydowego stosowanego na twarz u młodszych uczestników.
Podobnie krem pod oczy, pełny schemat pielęgnacji twarzy, klasyczne serum i plaster mikroigłowy obejmują różne miejsca stosowania, warunki ekspozycji oraz mechanizmy dostarczania.
Podczas oceny badania należy więc zwracać uwagę na dokładną formulację, produkt porównawczy, charakterystykę uczestników, czas trwania interwencji oraz definicję każdego punktu końcowego.
Warto również ustalić, czy wszyscy uczestnicy włączeni do badania zostali uwzględnieni w analizie, czy stosowali dodatkowe kosmetyki oraz czy oceniano gotowy produkt, czy jedynie eksperymentalny składnik modelowy.
Jeżeli dostępny jest tylko abstrakt, a ważne szczegóły metodologiczne nie zostały w nim podane, powinny pozostać niewiadomymi.
Nie należy uzupełniać ich założeniami.
Schemat stosowania i tolerancja
Nie istnieje naukowo ustalona, uniwersalna kolejność aplikacji, którą można wywnioskować wyłącznie ze słów „peptyd” i „kwas hialuronowy”.
Wodne serum, emulsja, krem nawilżający i plaster mikroigłowy są zasadniczo różnymi formulacjami i mogą mieć odmienne instrukcje stosowania.
Badanie jednego produktu nie dowodzi, że każdy kosmetyk zawierający peptydy i HA wymaga określonej kolejności nakładania, czasu oczekiwania czy aplikacji na wilgotną skórę.
Sposób stosowania powinien więc pozostawać związany z gotową formulacją, która została rzeczywiście opracowana i przebadana, zamiast być przedstawiany jako uniwersalna właściwość całej kategorii składników.
Tolerancja również zależy od pełnego składu produktu.
Badanie wskazujące dobrą tolerancję w niewielkiej grupie nie dowodzi, że każda inna formulacja zawierająca HA i peptydy będzie równie dobrze tolerowana, szczeg